Pokochaj chore

Pokochaj chore
Kochana Kasiu! Minęło już tyle miesięcy, a ja wciąż pamiętam naszą lipcową rozmowę. Rozmawiałyśmy o swoich sprawach, kiedy obok nas przeszła jedna z pielęgniarek i przechodząc zamieniła z Tobą kilka słów. Wynikało z nich, że w ostatnim czasie druga już z jej koleżanek, będąc w ciąży zrobiła badania prenatalne. Okazało się, że dziecko ma wady. Jest chore. Dla tego dziecka był to wyrok śmierci. Powiedziałaś, że na miejscu tej matki zrobiłabyś tak samo... Może nie znamy się zbyt długo, ale przez kilka miesięcy spotykałyśmy się codziennie w...

Czytaj więcej...